Oświadczenie trenera Adama Lichoty.

OŚWIADCZENIE

Jako trener GKS Futsal Tychy, w pełni odpowiedzialny za decyzję opuszczenia przez moją drużynę boiska przed zakończeniem meczu ITD24 Remedium Pyskowice z GKS Futsal Tychy, który odbył się w dniu 3 marca 2019 roku w pyskowickiej hali, czuję się w obowiązku odnieść się do oświadczenia sformułowanego przez klub ITD24 Remedium Pyskowice.
——————————————————————————————————————————————-

Jestem podwójnie zbulwersowany formą i treścią oświadczenia wydanego w dniu 4 marca 2019 roku, przez przedstawiciela klubu ITD24 Remedium Pyskowice. Oświadczenia które widnieje na Państwa oficjalnej facebook’owej witrynie klubowej.
Pierwszym powodem jest fakt czynienia z mojej drużyny, która jest ofiarą całej sytuacji, agresora i prowokatora. Pragnę oświadczyć bardzo mocno, iż opuszczenie przez moją drużynę parkietu absolutnie nie było związane z aspektami sportowymi, co Państwo sugerują, ale z zapewnieniem bezpieczeństwa przede wszystkim moim zawodnikom. Powodem opuszczenia boiska był dwukrotny akt przemocy fizycznej wymierzony intencjonalnie w jednego z moich zawodników, a dokonany przez jednego z kibiców, z użyciem plastikowej butelki, na szczęście tylko plastikowej butelki (jak wynika z Państwa oświadczenia była to osoba dla Państwa nie anonimowa, gdyż jak Państwo sami stwierdzili na trybunach przy parkiecie nie siedzą osoby przypadkowe ). Ten fakt, który częściowo jest widoczny na zamieszczonym przez Państwa filmie był jedynym, absolutnie jedynym powodem opuszczenia przez moją drużynę, niebezpiecznego dla nas i naszego zdrowia otoczenia. W standardach moich jak i przypuszczam wielu, nie dopuszczalnym jest by po boisku przygotowanym dla dwóch drużyn futsalowych, biegały osoby trzecie i wymierzały samosądy, z użyciem siły fizycznej, wobec któregokolwiek uczestnika zawodów sportowych. Drugim powodem mojego wzburzenia jest nieelegancka ostatnia treść oświadczenia opisana w sposób stronniczy i nieobiektywny. Jak wynika z samego oświadczenia sędziowie, obserwator i co mocno podkreślę, kierownictwo obu drużyn podpisało pomeczowy protokół, tak więc tworzenie nowej wirtualnej rzeczywistości mającej na celu oczernić moją drużynę, czyniąc z nas brutali niezainteresowanych sportową walką uważam za nie pomagające w bezstronnym rozwiązaniu problemu. Za nieeleganckie uważam również postępowanie wobec klubu, który reprezentuję. Wywieranie na jego kierownictwie psychologicznego nacisku poprzez używanie spoufalających wyrażeń, stawia zarząd klubu, który reprezentuję, w mało komfortowej sytuacji w obliczu rozstrzygnięcia zaistniałego sporu, ale również w obliczu relacji na linii zarząd, trener, zawodnicy.
Kończąc pragnę oświadczyć, że zdrowie i bezpieczeństwo moich zawodników jest dla mnie priorytetem. Nigdy nie dam nawet cichego czy zamglonego przyzwolenia na to by w trakcie rozgrywanych meczów po parkiecie, świątyni dla obu walczących drużyn o jak najlepszy wynik sportowy, biegały osoby trzecie, związane z klubem lub nie i wylewały swą frustracje, atakując fizycznie kogokolwiek z uczestników widowiska sportowego. Państwo próbując przenieść punkty ciężkości zaistniałego wydarzenia, takie ciche i zamglone przyzwolenie chcą dać. Mojej zgody na to nie ma!

Trener GKS Futsal Tychy:
Adam Lichota